Spotkanie z pisarką Małgorzatą Strękowską - Zarembą

poniedziałek, 09 czerwca 2014 09:22 Elżbieta Sukiennik
Drukuj

27 maja 2014 r. odbyło się spotkanie pisarki, dziennikarki, autorki podręczników, Małgorzaty Strękowskiej - Zaremby z uczniami klas 1-3  Szkół  Podstawowych w Gomunicach i Chrzanowicach. Organizatorem była Gminna biblioteka Publiczna w Gomunicach i jej filia w Chrzanowicach.

Autorka przyjechała do nas z Warszawy. Nasz gość pisze książki od ponad trzydziestu lat. Najpierw tworzyła dla dorosłych ale  nie podobało się jej, że podręczniki szkolne są mało atrakcyjne, dlatego postanowiła napisać swoją pierwszą książkę, właśnie dla dzieci. Książka „Leniwe literki”, bo o niej mowa, to opowieść o kocie, który chce zmienić swoje imię i poznaje poszczególne litery. Od tamtego czasu  pisze wyłącznie dla dzieci. Jej książki, jak sama przyznała, bawią i straszą młodego czytelnika.
Autorka na początku spotkania sprawdziła znajomość bajek przez dzieci, bo jak mówi baśnie to fundament czytania i kto je pozna i polubi, ten na pewno będzie dobrym czytelnikiem. Tutaj nasi uczniowie okazali się świetni. Każda zagadka o bajce okazała się dla nich łatwa.
Pisarka przedstawiła dzieciom serię książek detektywistycznych o  Detektywie Kefirku,  Główni bohaterowie rozwiązują trudne zagadki, tym samym, przeżywają niesamowite przygody. Poza serią o detektywie Kefirku, Małgorzata Strękowska-Zaremba, opowiedziała o przygodach Okropnego Maciusia. Cykl niewielkich, lecz przezabawnych, książek o niesfornym Maciusiu bardzo rozśmieszył uczniów. Autorka  zachęcała młodych czytelników do przeczytania innych swoich opowieści, m.in. książki „Abecelki i duch Bursztynowego Domu”, za którą autorka otrzymała w 2004 roku Nagrodę Literacką im. Kornela Makuszyńskiego. Myślą przewodnią spotkania, były słowa Pani Małgosi, że podobnie jak szukamy dobrego smaku w potrawach czy słodyczach, tak również w książkach warto szukać nowych  smaków. Nie można zniechęcać się po przeczytaniu jednej, która nie przypadła nam do gustu, bo to nie znaczy że wszystkie są nieciekawe.
Na zakończenie oczywiście nie obyło się bez zadania pytań przez dzieci. Uczestników spotkania interesowało wszystko co dotyczy pisania. Spotkanie zakończyło się wspólna zabawą w rapowanie tekstu wiersza, który wymyślił jeden z bohaterów książki autorki. Po autograf  ustawiła się długa kolejka oczekujących, bo to wspaniała sprawa mieć w domu książkę z podpisem autora.

Poprawiony: poniedziałek, 09 czerwca 2014 10:27