Spotkanie z Jackiem Krzynówkiem

piątek, 20 kwietnia 2012 10:35 Elżbieta Sukiennik
Drukuj

Nazwisko Jacka Krzynówka zna każdy kibic piłki nożnej. A, że wśród uczniów klas I Szkoły Podstawowej ich nie brakuje, bez trudu rozpoznali go na spotkaniu, które odbyło się w Gminnej Bibliotece Publicznej w Gomunicach

Pan Jacek to mieszkaniec naszej gminy, i to właśnie tu jako młody chłopak zaczynał swoją piłkarską karierę w rodzinnych Chrzanowicach. Następnie  trafił do RKS Radomsko. W klubie z Radomska grał przez dwa sezony, by przenieść się do drużyny Raków Częstochowa. Po sezonie spędzonym w Rakowie przeszedł do drugoligowego GKS Bełchatów. Swoją grą zwrócił uwagę wysłanników innych klubów, w tym skautów 1. FC Nürnberg. Tak trafił do niemieckiego klubu. Początek pobytu był dla niego, jak sam podkreśla jednym z najtrudniejszych momentów w karierze. Kiedy wyjeżdżał nie znał języka, a w samej Norymberdze czuł się zagubiony.
Ale ciężka prac i godziny na treningach nie poszły na marne. Dzięki swojej pracowitości i wielkiemu szczęściu, w kilka lat trafił na sam szczyt światowego futbolu - miał okazję grać w Lidze Mistrzów oraz na mistrzostwach świata i Europy, a wiele tysięcy kibiców do dzisiaj pamięta jego piękne gole.
Zawsze jednak wiedział, że po zakończeniu sportowej kariery chce wrócić w rodzinne strony, bo jak podkreśla, nigdy nie wstydził się, że pochodzi z małej miejscowości.
Młodzi uczestnicy spotkania pytali o wszystko. Najbardziej interesowało ich oczywiście  jak osiągnąć sukces. To nie jest prosta sprawa. Przede wszystkim ważne, aby jak najwięcej się ruszać a nie spędzać czas przed komputerem. Ważna jest też systematyczność, upór w dążeniu do celu ale i właściwa dieta.
Jak podkreślił piłkarz, nie każdy ze względu na predyspozycje zdrowotne, może zostać sportowcem. Ale każdy może być kibicem. Marzy mu się, aby młodzi ludzie wyrośli na takich kibiców, za których nikt nie będzie się musiał wstydzić.
Na koniec oczywiście ustawiła się kolejka po długo oczekiwany autograf. Uczniowie w podziękowaniu wręczyli gościowi własnoręcznie wykonane laurki.
Nie mogło zabraknąć również pamiątkowych zdjęć.

Poprawiony: poniedziałek, 23 kwietnia 2012 07:50